Cukierki wytwarzane są przez małego lokalnego producenta z Podkarpacia, wytwórnię Florida, której historia sięga lat 70. Początkowo firma zajmowała się wypiekiem ciast lecz z biegiem czasu zrezygnowano z ciastkarstwa na rzecz lizaków kogucików i cukierków rybek, które stały się najważniejszymi produktami wytwarzanymi przez Floridę i cieszą się popularnością do dziś. Landrynki Kremowe 0% Cukru 160g AKA. 14, 43 zł. (9,02 zł/100 g) 23,42 zł z dostawą. Produkt: Cukierki Landrynki kremowe z ksylitolem AKA 160 g. dostawa w sobotę. 5 osób kupiło. dodaj do koszyka. Przepisy ciasta z dawnych lat - ciasta z dawnych lat (34121) DziablicaWKuchni . Desery Ciasto W-Zka na kwaśnej śmietanie – jak za dawnych lat. Ciasto Ricola cukierki ziołowe na gardło imbir mięta pomarańczowe 27,5g x2. od Super Sprzedawcy. 8, 72 zł. (15,85 zł/100 g) kup 10% taniej. 17,71 zł z dostawą. Produkt: Cukierki Ricola cukierki ziołowe na gardło imbir mięta pomarańczowe 27,5g x2 Ricola 55 g. kup do 15:00 - dostawa w poniedziałek. 2 osoby kupiły. Cukierki ABC to najbardziej znane i lubiane cukierki owocowe z przełomu wieku. Cieszą nasze podniebienie już przeszło 20 lat. Niezmiennie lubiany przez małych i dużych, z ciekawym, zaskakującym wnętrzem. Znajdziesz je w sklepie Słodyczowo! Spróbuj cukierki z USA, cukierki z Azji, czy cukierki z różnych krajów Europy. Kwaśne cukierki, owocowe cukierki czy też cukierki strzelające w buzi. Spróbuj popularnych marek zagranicznych cukierków ze sklepu Słodyczowo jak cukierki Nerds, cukierki Warehads, kwaśne cukierki Toxic Waste oraz inne! Oferty Cukierki i promocje internetowe prosto z najnowszej gazetki Lidl Ta promocja na Cukierki jest aktualnie dostępna w Lidl. Upewnij się, że sprawdziłeś wszystkie aktualne gazetki Lidl, gdzie znajdziesz wszystkie konkurencyjne oferty i rabaty. Cukierki Irysy Sezamowe Jak Za Dawnych - 1,4kg. - Opis i dane produktu. Cukierki IRYS z SEZAMEM - Pomadka niekrystaliczna z sezamem. Irys to produkt, który znajduje się w ofercie Jutrzenka Dobre Miasto od ponad 50 lat. Małe, karmelowo-mleczne kostki, które zasłynęły głównie w czasach PRLu. Do dziś pozostają wierni tradycji Kup Cukierki w Produkty spożywcze, artykuły spożywcze - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Kup Teraz! 3, 69 zł. (4100,00 zł/100 g) 12,68 zł z dostawą. Produkt: Cukierki nimm2 Nadziewane cukierki pomarańczowe i cytrynowe wzbogacone witaminami 90 g Nimm2 90 g. dostawa pojutrze. avixIO5. AdobeStock Nieco zapomniane już cukierki Irysy to smak, który wiele osób pamięta z dzieciństwa. Zróbcie je sami w domu wykorzystując poniższy przepis! Cukierki Irysy zna każdy, kto wychowywał się w PRLu. Do dziś wiele osób wspomina je z nostalgią, podobnie jak amoniaczki, blok czekoladowy czy krem sułtański. Dostępne były Irysy z makiem, sezamem, kakaowe i śmietankowe. Irysy - smak dawnych lat Jeżeli przepadaliście za Irysami, to mamy dobrą wiadomość – nadal można je kupić w sklepach, choć jest to coraz trudniejsze. Na szczęście przepis na te cukierki jest banalnie prosty i każdy może je wykonać w domu! Potrzebna będzie tylko paczka krówek, cukier, mleko i ulubione dodatki – na przykład mak. Niezbędne są także foremki do cukierków. Idealnie sprawdzą się małe, papierowe foremki do babeczek lub pralinek. Wypróbujcie prosty przepis na cukierki Irysy! Przepis na cukierki Irysy Do przygotowania klasycznych Irysów jak sprzed lat potrzebne wam będą papierowe lub silikonowe foremki na małe babeczki oraz składniki z poniższej listy: Składniki: 25 dag cukierków typu krówki 15 ml mleka Mak Cukier puder Masło Przygotowanie: Foremki do cukierków wysmarujcie masłem. Do garnka wsypcie 25 dag krówek i wlejcie do nich 15 ml mleka. Podgrzewajcie wszystko na małym ogniu tak długo, aż krówki się roztopią. Wsypcie nieco maku (według uznania) i cały czas mieszajcie. To ogromnie ważne, ponieważ masa bardzo łatwo się przypala i wystarczy chwila nieuwagi, a cukierki nie wyjdą! Cały czas mieszając, wsypujcie stopniowo cukier puder. Ilość znów zależy od waszych upodobań, dlatego najlepiej w trakcie mieszania próbujcie po prostu masy na cukierki, by sprawdzić jej smak. Uważajcie, ponieważ jest gorąca! Masa powinna się ciągnąć, nie może być zbyt rzadka. Do wysmarowanych masłem foremek wlewajcie gotową masę. Trzeba zrobić to szybko, ponieważ masa prędko zastygnie. Odstawcie, by cukierki ostygły. Smacznego! Jakie dodatki do Irysów? Oczywiście do Irysów pasuje wiele różnych dodatków i jedyne, co was ogranicza, to wasza wyobraźnia. Możecie dodać do nich na przykład rozdrobnione orzechy, sezam albo cynamon. Czytaj także: Kotlety z mortadeli z sekretnym składnikiem smakują jeszcze lepiej. Zaskoczcie gości tym kultowym daniem PRLu To pyszne ciasto było przysmakiem w czasach PRL-u. Pamiętacie ten smak? Tak gotowano w czasach PRL! Aż łza się w oku kręci! Przepis na pyszny wielkanocny blok czekoladowy. Chwila roboty. Nigdy nie jedliście lepszego Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. Czy myśleliście już, jakie przygotujecie na święta ciasta? Spieszymy z pomocą, a konkretnie z propozycją na przepyszny blok czekoladowy. Robi się w mig i smakuje genialnie! Coraz bliżej do świąt Wielkiej Nocy. Czy zastanawialiście się już, jakimi potrawami poczęstujecie w tym roku gości? Poza nieodłączną sałatką jarzynową, faszerowanymi jajkami, obowiązkowym żurkiem oraz pyszną białą kiełbasą z dodatkiem chrzanu czy musztardy, warto pomyśleć o czymś na słodko, a konkretnie o cieście. Wielkanocny blok czekoladowy Nie lubicie piec ciast lub uważacie, że jesteście w tym "kiepscy"? Bez obaw. Skorzystajcie z naszego przepisu na przepyszny blok czekoladowy, który w ogóle nie wymaga pieczenia. Jego przygotowanie jest banalne. Wszystko, czego potrzebujecie to mleko w proszku, ciemne kakao, woda, margaryna oraz garść cukierków czekoladowych M&M's. To właśnie dzięki nim wyczarujecie to urocze, kolorowe i niezwykle świąteczne wnętrze. To ciasto jest tak proste, że nie wymaga nawet pieczenia. Zainteresowani? Koniecznie sprawdźcie nasz przepis. Składniki: 40 dag mleka w proszku 250 ml zimnej wody 250 ml cukru 4 łyżki ciemnego kakao 25 dag margaryny 240 g cukierków z orzeszkami w czekoladzie Przygotowanie: Wodę, margarynę, kakao i cukier, przekładamy do garnka. Całość gotujemy do chwili, aż składniki dobrze się połączą (masa powinna być jednolita) Od połączenia składników gotować dodatkowo jeszcze przez 10 minut. Masę studzimy często mieszając. Do jeszcze ciepłej masy wsypać mleko w proszku i energicznie mieszać. Teraz możemy dodać cukierki. Do aluminiowej foremki przełożyć masę. Blok włożyć do lodówki na kilka godzin do zastygnięcia. Blok jest gotowy po upływie kilku godzin. Wikipedia W PRL-u sprzedawano mleko w folii. Przed jego zakupem padało 1 obowiązkowe pytanie. Pamiętacie jakie? Mleko sprzedawane w plastikowych woreczkach miało 1 wadę. Pamiętacie jaką? Ujawniała się podczas próby zagotowania. Dzieci z PRL-u mają wiele niezapomnianych wspomnień smakowych. Oranżada, blok kakaowy, „donaldówki”, lody bambino czy choćby cukierki-kukułki. W tamtych czasach w sklepach były puste półki, a dziś półki uginają się pod ciężarem smakołyków. Mimo to, osoby pamiętające dawne czasy, z rozrzewnieniem wspominają smaki dzieciństwa i trudności z zaopatrzeniem domowych lodówek. Na przykład mleko w folii, którego czasem, na szczęście, nie trzeba było pić. Dlaczego mleko w folii nie zawsze nadawało się do picia? Dzieci często nie lubią mleka. Nie lubiły go też w czasach, gdy na śniadanie codziennie dostawały kaszę manną na mleku, którą w porannym pośpiechu zdarzało się przypalić. Dlatego jeśli mama wracała ze sklepu i zamiast wlać mleko do garnka i zagotować przed kolacją, przelewała je do ceramicznego naczynia, nastawiając na zsiadłe, nie było powodu do narzekań. Mleko kupowane w plastikowych woreczkach miało bardzo krótki termin ważności. Klienci w sklepach przed włożeniem mleka do koszyka zawsze pytali sprzedawców, czy się zagotuje. Chodziło o to, że mleko, które cały dzień leżało w folii, w ciepłej skrzynce, w sklepie, kwaśniało. Nie dało się go zagotować i ugotować na nim kaszy czy podać w postaci gorącego kubka kakao. Takie mleko podczas próby zagotowania warzyło się i nadawało wyłącznie do wylania. Skwaśniałe mleko można jednak było przelać do naczynia, trzymać w cieple i po 2 dniach powstawało z niego zsiadłe mleko. Dlaczego dziś mleko ma tak długi termin ważności? Mleko najczęściej dzisiaj dostępne w sklepach, to napój UHT. Ten właśnie skrót pochodzi od angielskiego wyrażenia Ultra High Temperature. Oznacza to proces sterylizacji mleka, który polega na krótkotrwałym poddaniu mleka... własne Dlaczego w PRL-u każdy miał młynek do kawy? Nie chodziło tylko o mielenie kawy W czym mielicie poranną kawę? W PRL-u używano do tego niezniszczalnego urządzenia. Można je dostać także dziś. Gdy w sklepach, w czasach PRL-u pojawiły się elektryczne młynki, bardzo szybko zaczęły zdobywać zwolenników. Używano ich nie tylko do mielenia kawy. W niektórych polskich domach pracują do dziś. Młynki do kawy z PRL nigdy się nie psuły Pierwsze młynki, które pojawiły się w sprzedaży, były urządzeniami na korbę. Kręcąc nią, wprawiało się w ruch niewielkie żarna, które miażdżyły ziarenka kawy. Młynki do kawy sprzedawane w latach 70. I 80 były już elektryczne, ale nie miały nic wspólnego z dzisiejszym małym AGD, obliczonym na kilka lat pracy. Dziś kupujecie nowy czajnik elektryczny czy blender i nawet się nie obejrzycie, gdy musicie kupować kolejny. Produkty wytwarzane są tak, aby klienci byli zmuszeni co jakiś czas kupić nowe urządzenie. Dawne młynki były niezniszczalne. Nie psuły się i jeśli ktoś ich celowo nie zastąpił nowocześniejszym sprzętem, to działają do dziś. Fani facebookowego profilu Pewex, przyznają, że nadal z niego korzystają i dziwią się, że ta prosta maszynka do mielenia nadal działa: To niesamowite jak długo działają stare sprzęty i przerażające że nowe z założenia mają zacząć się psuć po czasie gwarancji. Mam młynek, który moi rodzice dostali w prezencie ślubnym ma on 40 lat i cały czas działa. Niezawodny do dziś dostałam od mamy jak "poszliśmy na swoje". Zastosowanie młynka do kawy Młynki do mielenia były wykorzystywane nie tylko do kawy. Co jeszcze w nich mielono? Cukier puder. Gdy do ciasta zabrakło cukru pudru, można było w jedną chwilę zmienić w puder, cukier w kryształach. Mielenie przypraw. Ziele angielskie, goździki, jałowiec czy gorczyca była mielona na proszek i dodawana do pasztetu. Mieszanie przypraw. Nawet mielone przyprawy można w młynku po prostu zmieszać. Rozdrabnianie czosnku. Rozcieranie w... Instagram/JakubKuron/AdobeStock Jakub Kuroń podał przepis na szyszki rodem z PRL-u. Potrzebujecie tylko 2 składników Pamiętacie słynne, karmelowe szyszki? Zróbcie je sami w domu z przepisu Jakuba Kuronia. Karmelowe szyszki to jeden z ulubionych smaków dzieciństwa wielu z nas. To proste w przygotowaniu łakocie, które powstają z preparowanego ryżu i roztopionych krówek uformowanych w kuliste szyszki przypominające te, które możemy znaleźć w lesie. Jak zrobić idealne w smaku szyszki, które przywiodą nam na myśl czasy dzieciństwa? Przepis jest banalnie prosty. Przepis na szyszki Jakuba Kuronia Szyszki to niezapomniany smak z dawnych lat. Największą popularnością cieszyły się w latach raczej kilkadziesiąt lat temu, ale w wielu polskich domach przygotowuje się je po dziś dzień. Jakub Kuroń podzielił się własnym przepisem na pyszne karmelowe szyszki. Jak je przygotowuje? Przepis na to danie jest dziecinnie prosty i wystarczą do niego tylko dwa proste składniki – preparowany ryż i garść krówek. Sprawdźcie, jak Jakub przygotowuje swoje szyszki krok po kroku. Składniki: 100 g ryżu preparowanego 400 g krówek zimna woda Sposób przygotowania: Cukierki roztopcie na małym ogniu, aż będą zupełnie płynne. Mieszajcie cały czas uważając, aby się nie przypaliły, wsypcie ryż, zamieszajcie dokładnie i zdejmijcie z gazu. W międzyczasie przygotujcie w garnku zimną wodę do zwilżania ręki. Nie czekając jak masa wystygnie, zabierzcie się do robienia szyszek. Nabierzcie łyżkę masy i w rękach formujcie szyszki. Układajcie na blasze obok siebie, aby wystygły. Odłóżcie w zimne miejsce i już są gotowe. Różne wariacje na temat szyszek Istnieje wiele ciekawych przepisów na szyszki w innym niż tradycyjne, wydaniu. Możecie przykładowo dodać do nich trochę kakao, aby uzyskać ciemniejszy kolor i bardziej wyrafinowany smak. Możecie też zrobić szyszki kajmakowe, mleczne, czekoladowe, z... Wiadomości, które odwołują się do przeszłych uczuć i emocji, częściej motywują do podjęcia decyzji o zakupie. Nawet czasami, jeśli produkt nie jest wysokiej jakości, jest nowy lub ma dużą konkurencję, pamięć emocjonalna może być sposobem na przyciągnięcie uwagi. Ten przykład w Argentynie pokazuje, że to nie zawsze działa. Pamięć emocjonalna jest „bronią” szeroko stosowaną w dziennikarstwie i reklamie. Ci, którzy z niego korzystają, starają się uchwycić emocje widzów/konsumentów z myślą o zachęceniu ich do obejrzenia/zakupu produktów lub usług. Kiedy dana osoba kupuje produkt lub przegląda na przykład raport, robi to całą swoją osobowością. Nie jest to w 100% racjonalna decyzja, ale emocje i pamięć są istotną częścią tego procesu. Z tego powodu kluczowe jest tworzenie przekazów emocjonalnych, które docierają do tej części mózgów widzów/konsumentów. Czystość fabryczna spiskowała przeciwko impulsom dziennikarz z Argentyna udawaj, że robisz Nostalgiczny reportaż z renowacji tradycyjnej fabryki cukierków w latach 70. i 80. XX wieku. Chodziło o pokazanie, w jaki sposób fabrykę odzyskali nowi właściciele (byli pracownicy), wysiłek, jaki włożyli i dobrą wolę, która zmobilizowała wszystkich. Jednak nic nie poszło dobrze. W rzeczywistości, jak ReklamaA Działało bardzo źle. Konsumenci, gdy zobaczyli fabryczne zdjęcia na filmie, ucieszyli się jeszcze bardziej Martwili się o złą higienę. Chcieli być nostalgiczni, popisując się fabryką Melsetas i wyszli na nie są dozwolone. Chyba w łazience nie było wody z mydłem. – Nadal jestem taki sam (@delacabeza91) 17 lipca 2022 r Z komentarzy w mediach społecznościowych jeden z nich powiedział: „To mnie obrzydza, nie miłość”. Fabryka produkuje Mielcitas (cukierki w płynie) i Naranj, dwie marki cukierków, które były bardzo popularne w argentyńskich szkołach w latach 70. i 80., ale później zostały wycofane. Artykuł starał się uchwycić nostalgię wielu ówczesnych konsumentów, ale zawiódł. Mielcitas to płynny karmel. Zapomniane marki cukierków, odzyskane Produkty Mielcitas i Naranj były powszechnie spożywane, gdy dzisiejsi dorośli byli dziećmi. Nie były to słodycze z najwyższej półki pod względem jakości, ale w niskich cenach i były sprzedawane w szkołach, Co sprawiło, że stały się bardzo popularne. Film dziennikarza pokazuje, jak fabryka przekształciła się w spółdzielnię pracowniczą, która teraz sprawia, że ​​producenci się rozprzestrzeniają, ale nie dlatego, że słodycze znów pojawiły się na scenie, ale z powodu złych warunków higienicznych procesu. W związku z tym dziennikarz usunął go ze swojego konta. Większość internautów, którzy oglądali wideo w mediach i sieciach społecznościowych, mówiła o „obrzydzeniu” z powodu braku higieny w produkcji słodyczy. Fabryka o nazwie Suschen została zmuszona do zamknięcia wraz z kryzysem argentyńskim 2018/2019. Po kilku miesiącach Ponownie otwarty jako spółdzielniapod kierownictwem grupy byłych pracowników. „Byłem w fabryce Mielcitas w Rafael Castillo, La Matanza, Buenos Aires. W tym samym miejscu, w którym produkowany jest Naranjo” – napisał dziennikarz w tweecie. Sebastian Dawidowski. Dodał: „Słodki zapach dzieciństwa. Miejsce z historią. Chociaż przewidywania były z pewnością inne, wielu widzów w sieciach zareagowało krytykując to, co zobaczyli, za brak zainteresowania typem fabryki. Jeden z użytkowników napisał: „To miejsce jest brudne”. Inny dodał: „Czy zdrowie aprobuje handel tą żywnością? Nie używają rękawiczek, brudnych maszyn, brudnego środowiska ani masek, powinni się zamknąć”. Czytaj teraz: Piosenkarz nago protestował przeciwko Auto Tune i marketingowi branży muzycznej Powiedzieli jej w linii lotniczej i nie zatrudnili jej: „Szczerze, musisz schudnąć” Sędzia cytuje Harry’ego Pottera i pozwala dziecku mieć matkę i dwoje rodziców „Irytująco skromny muzykoholik. Rozwiązujący problemy. Czytelnik. Hardcore pisarz. Ewangelista alkoholu”. Continue Reading ZPC Śnieżka funkcjonuje na rynku już od ponad 70 lat. Pomimo wielu bardziej lub mniej sprzyjających okoliczności nadal rozsławia na cały świat historię polskiego cukiernictwa z lat powojennych. W „Śnieżce” mówi się, że historia zakładu, to opowieść o wielu pokoleniach, dla których najważniejsza była dbałość o tradycję. Największą wartością marki jest przywiązanie do oryginalnych i sprawdzonych receptur, które gwarantują wyjątkowy smak produktów. Od dekad słodycze z czerwonym logiem Śnieżki kojarzą się Polakom ze słodką przyjemnością, a kultowe Michałki®, to dla wielu nieodłączny towarzysz Świąt Bożego Śnieżki rozpoczyna się w 1946 roku, kiedy to na terenie starej niemieckiej fabryki „Hochwald Schokoladen Fabrik” oficjalnie otworzono polską firmę. Na początku swojej działalności zakład zatrudniał 86 osób, a pierwszy rok produkcji to łącznie 51 ton wyrobów galanterii lata przyniosły dynamiczny rozwój firmy – zarówno pod względem inwestycji technologicznych, jak i podnoszenia kwalifikacji pracowniczych. Czekoladowe pyszności i ich produkcja możliwa była między innymi dzięki zatrudnionym w fabryce Mistrzom Cukierniczym. Momentem przełomowym w historii zakładu stały się jednak lata 70-te. To w tamtym czasie z taśmy produkcyjnej Śnieżki zeszła nowa partia cukierków, które podbiły rynek i na stałe wpisały się w historię Dolnego Śląska. Mowa tutaj oczywiście o kultowych Michałkach®.Śnieżka jako jedna z nielicznych może poszczycić się piękną i równie słodką legendą, która leży u podstaw nazwy Michałki®. Otóż na samym początku, kiedy dopiero wymyślono nowy cukierek debatowano nad tym, aby nadać mu jakąś nazwę. Pracowała wtedy w fabryce młoda dziewczyna, do której zakochany w niej chłopak codziennie przychodził i której wyczekiwał u bram. Chłopiec miał na imię Michaś, Michałek inaczej. To właśnie na cześć wytrwałego młodzieńca oraz na cześć tej miłości nazwano nowa markę. Dziś nikt już nie wie, czy to prawda, czy tylko opowiedziana przez kogoś i powtarzana plotka, ale wszyscy zgodnie twierdzą, że historia jest piękna, mimo, że może być nie do końca to cukierki, które od lat goszczą na Wigilijnych stołach Polaków. W czasach PRL-u bywały nawet trudną do zdobycia i uwielbianą przez najmłodszych ozdobą choinkową. Zawsze w okresie świątecznym przyzakładowy sklep Śnieżki przeżywał prawdziwe oblężenie. Świetnie znany wszystkim sklep firmowy przy ul. H. Sienkiewicza 36 ściągał do siebie tłumy ludzi z całego Dolnego Śląska, a kolejki do sklepu ustawiały się już od 8 rano. Obecnie do sklepu dołączyły jeszcze dwie lokalizacje. Śnieżka posiada drugi sklep firmowy w Świebodzicach przy ul. Wałbrzyskiej 38 oraz sklep w Świdnicy przy ul. Długiej 2. Dzięki temu dziś kolejki w sklepach są nieco mniejsze, ale smak cukierków pozostaje niezmienny od 2010 roku ZPC Śnieżka to firma rodzinna, ze w 100% polskim kapitałem, skupionym w rękach jednego właściciela. Ostatnie lata to okres intensywnego rozwoju, zarówno pod względem infrastruktury, inwestycji w kapitał ludzki jak i rozszerzania asortymentu. Najważniejszym wydarzeniem pod względem inwestycji w ostatnim czasie było dla firmy otworzenie nowego oddziału fabryki – wyposażonego w linię produkcyjną pozwalającą na wprowadzenie do oferty ciastek. Dziś klienci na półkach sklepowych znajdą nie tylko cukierki Michałki®, ale również wafelki, batony i ciastka o smaku legendarnych Wytrwałość w dbaniu o naszą historię, oraz o historię produktów wpisała się na stałe w politykę firmy. Ze szczególną uwagą dbamy o ich tradycyjne receptury, tak by zachować najlepszą jakość produktów – zaznaczają w firmie i dodają, że Michałki® niejednokrotnie udowodniły swoje znaczenie dla regionu. W 2016 roku wyróżniono tę silną, powszechnie rozpoznawalną markę nagrodą Dolnośląskiego Gryfa za szczególne osiągnięcia na rzecz działalności Dolnego Śląska. 2019 rok przyniósł kolejny sukces – prawo do znaku „Jakość i Tradycja”. Znak ten przyznawany jest wyłącznie produktom o wysokiej jakości, tradycyjnym charakterze i udokumentowanym co najmniej 50-cio letnim procesie wyróżnienia niosą ze sobą ogromną dawkę motywacji oraz stanowią potwierdzenie ciężkiej pracy włożonej w rozwój przedsiębiorstwa. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera fot. Facebook Sklep Cukierek Emeryt ze Szczecina ma zapłacić 20 złotych grzywny za zjedzenie… śliwki w czekoladzie. Sąd Rejonowy w Kołobrzegu uznał go winnym kradzieży cukierka w jednym z nadmorskich sklepów. To już drugi wyrok w tej sprawie. Sędzia Klaudia Jurszczyk argumentowała jednak, że bez względu na zamiar i wartość przedmiotu, oskarżony nie miał prawa zachować się, jakby towar należał do niego. 70-latek oprócz grzywny musi zapłacić 100 złotych kosztów procesu – za te pieniądze mógłby kupić 300 śliwek w czekoladzie. – informuje portal Ukradziony cukierek miał wartość 40 groszy. Mężczyzna musi zapłacić 20 zł grzywny oraz pokryć zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 zł. Do sytuacji doszło w lipcu 2019 roku, kiedy 70-latek był na wakacjach w Kołobrzegu. W jednym ze sklepów zjadł śliwkę w czekoladzie, co zostało zauważone przez pracownika ochrony. 70-latek trafił na zaplecze, gdzie został przeszukany, do sytuacji została wezwana policja. – relacjonuje Na pierwszym posiedzeniu sąd skazał 70-latka na karę jednego miesiąca ograniczenia wolności z obowiązkiem nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin. Emeryt wyrok zaskarżył. Do sprawy włączyła się Prokuratura Krajowa i decyzję sądu uznała za zbyt surową. Dziś 70-latek usłyszał ostateczny wyrok w swojej sprawie. 20 złotych grzywny ma zapłacić emeryt, który zjadł w dyskoncie w Kołobrzegu śliwkę w czekoladzie wartą 40 groszy. Mężczyzna odpowiadał za kradzież. Pierwszy wyrok w tej sprawie skazywał go na prace społeczne. Pokryje też koszty procesu @RMF24pl Aneta Łuczkowska (@aneta_l) February 6, 2020 Źródło: / Twitter / TVP INFO

cukierki z lat 70