Nowy wariant koronawirusa – Omikron – po raz pierwszy wykryty został 11 listopada w Botswanie. Szybko okazało się, że jest najszybciej rozprzestrzeniającym się szczepem SARS-CoV-2 – w ciągu miesiąca był w ponad 70 krajach świata. W Polsce oficjalnie pojawił się dopiero w drugiej połowie ubiegłego tygodnia. Jak mówią eksperci, opóźnienie wynikało ze specyfiki pracy
Nowy wariant wirusa. Minister zdrowia ogłasza nowe obostrzenia. 41. Zmutowana wersja koronawirusa o nazwie omikron dociera do kolejnych krajów. Europa wprowadza obostrzenia, polski rząd reaguje
pXGOBRV. Światowa Organizacja Zdrowia za "niepokojący" uznała nowy wariant koronawirusa, wykryty w państwach południowej Afryki. Odmiana znana dotychczas jako którą wstępnie określano jako "Nu", ostatecznie otrzymała nazwę greckiej litery Omikron. Co wiadomo o nowym wariancie? Eksperci WHO, analizując nowy wariant koronawirusa (który nazwano Omikron) uznali go za odmianę wysoce zaraźliwą. Poprzednim umieszczonym w tej kategorii wariantem koronawirusa był dominujący obecnie na świecie wariant Delta. WHO podała, że w skali globu odnotowano dotąd nieco poniżej 100 przypadków wariantu Omikron, głównie w RPA i Botswanie. Poradnik Zdrowie: powikłania po COVID-19 Co do tej pory wiadomo o wariancie Omikron? Wykryto go 11 listopada w Botswanie, trzy dni później potwierdzono jego obecność w organizmie pacjenta w RPA, a w następnych dniach został także zidentyfikowany u 36-latka, który 13 listopada wrócił z Afryki Południowej do Hongkongu, a także w Australii, Izraelu i w Belgii. "Ogromna liczba kolców wirusa sugeruje, że nowy szczep może stanowić poważny problem" - stwierdził wówczas dr Tom Peacock z Imperial Colleague of London i dodał, że " może omijać większość znanych przeciwciał monoklonalnych, co oznacza potencjał tego wirusa do wywoływania nowych epidemii na całym świecie, dzięki wymykaniu się mechanizmom obronnym organizmu". Inny naukowiec, prof. Francois Balloux, dyrektor Instytutu Genetyki University College London, podejrzewa, że wariant ten "mógł wyewoluować podczas przewlekłej infekcji osoby z obniżoną odpornością, prawdopodobnie u nieleczonego pacjenta z HIV/AIDS". Jak wyjaśnia na swoim profilu na Facebooku prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog i immunolog, wariant ten jest w ciągu zaledwie dwóch tygodni stał się w RPA wariantem bardziej dominującym, niż wariant Delta. Jak pisze prof. Szuster-Ciesielska: " ma więcej zmienionych miejsc w białku kolca niż poprzednie warianty, co oznacza, że może wymykać się odpowiedzi immunologicznej organizmu i łatwiej się rozprzestrzeniać. Wariant ma łącznie 50 mutacji i aż 32 dotyczą tylko białka kolca S, które jest kluczowym celem większości szczepionek. Natomiast w miejscu RBD (bezpośrednio łączący się z komórką) jest 10 nowych zmian." W związku z wykryciem nowego wariantu koronawirusa decyzje o zawieszeniu lotów z południa Afryki podjęły w piątek między innymi władze Maroka, Wielkiej Brytanii, Izraela, Francji, Włoch, Austrii, Holandii, Hiszpanii, Szwajcarii, Danii i Filipin. W USA trwają konsultacje w tej sprawie. Jak powiedział agencji PAP prof. Rafał Gierczyński, zastępca dyrektora ds. Bezpieczeństwa Epidemiologicznego i Środowiskowego NIZP-PZH PIB" "Na razie przyglądamy się wariantowi wirusa póki co, to mała liczba przypadków. W międzynarodowym systemie raportowania sekwencji wirusa (GISAID) w piątek rano zgłoszonych było ich 66. Większość pochodzi z Afryki, dwa z Hongkongu. Niestety na razie nie mamy żadnych informacji z innych wiarygodnych źródeł. Zapytany o charakterystykę tego konkretnego wariantu powiedział, że ma on więcej mutacji niż dotychczasowe warianty, np. alfa czy delta. "Jednak to też nie oznacza, że im więcej mutacji, tym wariant jest groźniejszy. W tej chwili nie jesteśmy w stanie poza laboratorium stwierdzić, czy wariant jest bardziej inwazyjny, czy skuteczniej unika przeciwciał. To się niestety dopiero na ludziach okaże" - zaznaczył. "Aktualnie nie wiemy prawie nic o przebiegu zakażeń wariantem Przy małej liczbie zakażeń powodem do szybkiego podejmowania działań ograniczających może być między innymi obawa o zwiększoną śmiertelność lub transmisyjność wariantu" - dodał. Ekspert zauważył, że szybka reakcja instytucji światowych na pojawienie się nowego wariantu wirusa wynika z doświadczeń z poprzednimi, gdy nie podejmowano działań zaradczych od razu, nie ograniczano np. połączeń lotniczych z krajami, gdzie je wykryto. "Jestem sam zaskoczony dynamiką zdarzeń, ale może to po prostu wynikać z innych przyczyn i jest ona zasadna. Być może decydenci doszli do wniosku, że za trzecim razem warto zareagować wyprzedzająco" - powiedział. Równocześnie profesor Gierczyński zaznaczył, że duża liczba mutacji wirusa niekoniecznie świadczy o tym, że wariant wirusa jest groźniejszy czy rozprzestrzenia się łatwiej. Jednak - jak kontynuował - takie ryzyko istnieje, a mutacje mogą utrudniać wykrycie wariantu w laboratorium diagnostycznym. "Pozostaje też otwarte pytanie, czy ten wariant wirusa nie był obecny w Afryce już wcześniej. Na razie wiemy, że pojawił się w pierwszej połowie listopada. Wtedy odnotowano pierwszą próbkę. Nie oznacza to jednak, że wcześniej nie istniał i nie rozprzestrzeniał się. Być może po prostu pacjenci nie byli pod tym kątem badani" - stwierdził. Rozwiąż test i sprawdź, czy możesz mieć niedobór witaminy D Pytanie 1 z 9 1. Czy odczuwasz ciągłe zmęczenie?
W krajach południowej Afryki wykryto nowy wariant koronawirusa. Minister zdrowia Adam Niedzielski zalecił Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu zwrócenie szczególnej uwagi w prowadzonych wywiadach epidemicznych na osoby wracające z kontynentu lub mające z nimi bezpośredni kontakt. Światowa Organizacja Zdrowia ocenia wariant Omikron jako "niepokojący". Specjaliści WHO, którzy zajęli się dokładną jego analizą, stwierdzili, że jest to odmiana wysoce zaraźliwa. Poprzednim dominującym na świecie wariantem koronawirusa był wariant Delta. Nowa odmiana koronawirusa określana dotychczas jako otrzymała nazwę greckiej litery - Adam Niedzielski opublikował na Twitterze wpis, w którym poinformował o poleceniu wydanym sanepidowi. Udostępnił również informacje od @GIS_gov zwrócenie szczególnej uwagi w prowadzonych wywiadach epidemicznych na zagadnienie kontaktu z osobami wracającymi z Afryki - szczególnie RPA, gdzie mutacja odpowiada za 100% nowych zakażeń. Dodatnie próbki będą badane w laboratoriach pod kątem genomu wirusa Adam Niedzielski (@a_niedzielski) November 26, 2021 Lek na COVID-19 dostępny w Polsce od połowy grudniaŹródło: Dzień Dobry TVNProf. dr hab. n. med. Krzysztof Filipiak o lekach na COVID-19Skąd się wziął wariant Omikron?Omikron został wykryty 11 listopada w Botswanie. Trzy dni później potwierdzono jego obecność również w organizmie pacjenta w RPA. Został także zidentyfikowany u mężczyzny, który 13 listopada wrócił z Afryki Południowej do Hongkongu. Obecnie ilość przypadków wariantu Omikron jest niewielka, ale bardzo szybko się on rozprzestrzenia. Niektórzy naukowcy sugerują, ale na razie nie jest to pewna informacja, że mutacja mogła się wykształcić w organizmie pacjenta, który był nosicielem wirusa HIV, a więc miał również obniżoną odporność. W Botswanie ok. 20 proc. mieszkańców jest nosicielami wirusa HIV. W niektórych regionach RPA skala problemu również jest lotów z południowej AfrykiW związku z pojawieniem się nowego, prawdopodobnie szybciej rozprzestrzeniającego się wariantu koronawirusa, kilka krajów szybko podjęło działania i wprowadziło zakaz lotów z południa Afryki. Zdecydowały się na to Wielka Brytania, Francja, Austria i Izrael. Z kolei Japonia i Niemcy wprowadziły obowiązkową dwutygodniową kwarantannę dla osób przylatujących z południowej Afryki. Zaniepokojenie wśród naukowców wywołuje ilość i tempo ewoluowania nowych mutacji. Wykryto ich łącznie 50, z czego 30 w obrębie kolca, który znajduje się na powierzchni patogenu. Na kolec ten nakierowane są szczepionki przeciwko Covid-19, sam zaś wirus wykorzystuje go do wniknięcia do wnętrza ludzkich także: 30 lat doświadczenia Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań Autor:Diana zdjęcia głównego: gettyimages/Catherine Falls Commercial
Omikron - nowy, południowoafrykański wariant SARS-CoV-2 budzi coraz większe obawy naukowców - chodzi przede wszystkim o liczbę mutacji, która może zmienić jego właściwości i zdolności transmisji. - Trzeba zaznaczyć, że chodzi tu na razie o możliwy wpływ na infekcyjność czy rozprzestrzenianie wirusa, nie ma dowodów na to, że rzeczywiście tak jest - są prowadzone obecnie badania epidemiologiczne, które mają to wyjaśnić - wskazuje dr Alicja Chmielewska z Zakładu Biologii Molekularnej Wirusów w można zaszczepić się na COVID-19? Lista punktów szczepień w Trójmieście - Dane Unii Europejskiej dotyczące wariantu Omikron: ogólny poziom ryzyka dla Europy oceniany jest jako bardzo wysoki. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób wzywa kraje UE do jak najszybszego szczepienia osób, które są nieszczepione lub nie w pełni zaszczepione - przekazał Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów ostatnich dniach Omikron trafił na wąską listę wariantów SARS-CoV-2, które mogą stanowić zagrożenie i są przedmiotem analiz naukowców. - Wariant Omikron został sklasyfikowany przez WHO jako "variant of concern" czyli wariant budzący niepokój - ze względu na liczbę mutacji, które mogą potencjalnie powodować zmiany w rozprzestrzenianiu się wirusa lub tym, jak ostre infekcje powoduje. Na tej liście do tej pory były warianty Alfa, Beta, Gamma i Delta - wskazuje dr Alicja Chmielewska z Zakładu Biologii Molekularnej Wirusów Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i Omikron został po raz pierwszy rozpoznany w pierwszej połowie listopada u pacjenta w Botswanie. W Europie do tej pory nowa odmiana została potwierdzona między innymi w Belgii, Niemczech, Czechach czy w Wielkiej Brytanii. Coraz więcej krajów decyduje się też na wstrzymanie połączeń lotniczych z krajami afrykańskimi, w których szerzy się obecnie nowy wariant. - Poleciłem Głównej Inspekcji Sanitarnej zwrócenie szczególnej uwagi w prowadzonych wywiadach epidemicznych na zagadnienie kontaktu z osobami wracającymi z Afryki - szczególnie RPA, gdzie mutacja odpowiada za 100 proc. nowych zakażeń. Dodatnie próbki będą badane w laboratoriach pod kątem genomu wirusa - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Czytaj też: Szpital tymczasowy w Gdańsku? "Czekamy na decyzję ministra" Wariant Omikron. Trzeba poczekać na wyniki badańObecnie, idąc za informacjami Światowej Organizacji Zdrowia, wiemy, że wirus ma znaczną liczbę mutacji (około 30), które dotyczą również białka spike - tzw. kolca koronawirusa, co może zwiększać jego możliwości transmisyjne. Wirus ma mieć potencjał do szerszego rozprzestrzeniania się. Cały czas jednak trwają badania w tym temacie - nie są znane dokładne dane dotyczące poziomu zakaźności. - Trzeba zaznaczyć, że chodzi tu na razie o możliwy wpływ na infekcyjność czy rozprzestrzenianie wirusa, nie ma dowodów na to, że rzeczywiście tak jest - są prowadzone obecnie badania epidemiologiczne, które mają to wyjaśnić. Na razie nadal polecam szczepienia, które są efektywne przeciwko wszystkim do tej pory przebadanym wariantom i szczególnie mocno zmniejszają ryzyko hospitalizacji i śmierci z powodu COVID-19 - dodaje dr Alicja przypadku wariantu Omikron pojawiają się informacje wskazujące na wysoką zakaźność i stosunkowo łagodny przebieg wywołanej choroby. Natomiast nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska WHO w tej sprawie.
Naukowcy apelują o ostrożność – ale bez paniki – wobec wariantu Omikron. DW podsumowuje to, co wiemy na temat potencjalnych zagrożeń z nim związanych. Co mówią naukowcom mutacje w wariancie Omikron? Naukowcy ustalili, że wariant Omicron ma 32 mutacje w samym białku spike. Wirus wykorzystuje białko spike do przyłączania się do naszych komórek i infekowania nas. Piętnaście z tych mutacji dotyczy części białka spike, które wiąże się ze specyficznymi przeciwciałami i receptorami ACE-2. Koronawirus wykorzystuje receptory ACE-2, które można znaleźć chociażby w naszych nosach, aby dostać się do organizmu. Mikrobiolodzy uważają, że mutacje Omikronu mogą ułatwiać wirusowi infekowanie nas poprzez receptory ACE-2. Jak twierdzą, możliwe jest również, że nowy wariant unika naszych systemów odpornościowych lepiej niż inne warianty. W związku z tym badacze przyglądają się trzem specyficznym mutacjom w tak zwanym miejscu rozszczepienia furiny. Furina jest enzymem, którego wirusy, jak SARS-CoV-2, ale także grypa, denga, HIV i wiele innych, potrzebują, aby uzyskać pełną funkcjonalność; furina w zasadzie więc pomaga wirusowi rozwijać się jako choroba w naszym organizmie. Stąd – według naukowców – jeśli Omikronowi łatwiej jest nas zainfekować i stać się w pełni funkcjonalnym, może on również rozprzestrzeniać się szybciej; będzie miał wyższy wskaźnik transmisji. Ciągły brak pewności wobec skutków Omikronu W niektórych częściach południowej Afryki zanotowano wysokie wskaźniki infekcji spowodowanych Omikronem. To sugeruje, że są to prawdopodobne teorie. Ale w tej chwili – tylko teorie. Nie zostały jeszcze udowodnione w badaniach naukowych. I te badania również będą musiały zostać zweryfikowane. „Nie jest jeszcze jasne, czy zakażenie wariantem Omikron powoduje przebieg choroby cięższy w porównaniu do zakażeń innymi wariantami, w tym wariantem Delta – stwierdziła Światowa Organizacja Zdrowia w pisemnym oświadczeniu dla DW we wtorek ( „Wstępne dane sugerują, że w RPA wzrasta odsetek hospitalizacji, ale może to być spowodowane rosnącą ogólną liczbą osób zakażonych, a nie wynikiem konkretnego zakażenia Omikronem” – napisał rzecznik WHO. Nie jest również jasne – ale możliwe – że lekarze będą musieli dostosować terapię do leczenia osób, które ciężko zachorują w wyniku zakażenia wariantem Omikron. Na przykład, nowy wariant może nie reagować na terapie obecnie stosowane w leczeniu chorych pacjentów zakażonych innymi wariantami. Naukowcy nazywają to unikaniem odporności, szczepionki lub leczenia. „Obecnie nie ma żadnych informacji sugerujących, że objawy związane z Omikronem różnią się od objawów przy innych wariantach” – jak przekazała DW Światowa Organizacja Zdrowia: „Początkowo zgłaszane infekcje dotyczyły osób młodszych, u których przebieg choroby zwykle jest łagodniejszy. Jednak zrozumienie, jak poważne są skutki wariantu Omikron, zajmie od kilku dni do kilku tygodni." Omikron i Delta mają trzy wspólne mutacje. Chociaż istniejące testy antygenowe i PCR mogą wykryć wariant Omikron, jedna z tych mutacji może wpływać na zdolność do wykrywania tego wariantu poprzez zliczanie przeciwciał. Niemcy: w uścisku czwartej fali Smutny bilans Na cmentarzu w Bonn mężczyzna opłakuje swoją zmarłą żonę. Jest ona jedną z ponad 100 000 osób, które zmarły w Niemczech w związku z koronawirusem. W ostatnim czasie częstotliwość dziennych zgonów z powodu COVID-19 ponownie gwałtownie wzrosła. Podczas gdy 1 października było ich 66, od 21 listopada RKI odnotowuje średnio ponad 200 zgonów w ciągu siedmiu dni. Niemcy: w uścisku czwartej fali Ostatnie ostrzeżenie Trumny przed piecem w krematorium. Pewien zakład pogrzebowy napisał kredą na pokrywie trumny napis "korona" jako ostrzeżenie dla pracowników. Z powodu pandemii nadal umierają głównie nieszczepione osoby starsze. Ale rośnie też liczba infekcji wśród zaszczepionych. Niemcy: w uścisku czwartej fali Opieka nad seniorami… Pielęgniarka geriatryczna bada pensjonariusza domu seniora pod Berlinem. W ostatnich tygodniach w domach opieki pojawiło się kilka ognisk koronawirusa, które spowodowały zgony mieszkańców. Stąd debata na temat obowiązkowych szczepień w zawodach związanych z opieką zdrowotną jest w pełnym rozkwicie. Włochy, Francja i Grecja już je wprowadziły, Austria planuje wkrótce pójść w ich ślady. Niemcy: w uścisku czwartej fali …i najmłodszymi. Ekspresowe testy w przedszkolach i szkołach to dla dzieci już codzienność. Żadna inna grupa ludności nie jest tak regularnie badana pod kątem koronawirusa. A jednak zachorowalność wśród dzieci w wieku od pięciu do czternastu lat jest nawet trzykrotnie wyższa niż w przypadku wszystkich Niemców. Europejska Agencja Leków chce pod koniec tygodnia podjąć decyzję ws. szczepionek dla dzieci. Niemcy: w uścisku czwartej fali Przepełnione OIOMy Lekarz opiekuje się pacjentem z wirusem COVID-19 na oddziale intensywnej terapii Szpitala Uniwersyteckiego w Lipsku. Liczba hospitalizowanych pacjentów z COVID-19 jest nadal poniżej szczytowych wartości z grudnia ubiegłego roku. Pracownicy szpitala jednak biją na alarm. W kraju związkowym Saksonia niektóre szpitale znajdują się na granicy wprowadzenia triażu: nie mogą leczyć wszystkich pacjentów. Niemcy: w uścisku czwartej fali Dłuższa hospitalizacja Na oddziale intensywnej terapii Szpitala Miejskiego w Dreźnie siedzi pacjentka z koronawirusem, która jest podłączona do kroplówek i tlenu. Wskaźnik hospitalizacji jest kontrowersyjny jako punkt odniesienia. Wskazuje bowiem infekcje z opóźnieniem. Ponadto, wielu pacjentów COVID jest młodszych niż w poprzednich falach. Ich intensywne leczenie trwa dłużej, a łóżka nie są tak szybko ponownie wolne. Niemcy: w uścisku czwartej fali Wirus jedzie z nami Podróżni przepychają się na dworcu głównym w Hamburgu. Od ubiegłego tygodnia w pociągach, tramwajach i autobusach obowiązuje zasada 3G, czyli mogą z nich korzystać tylko osoby zaszczepione, wyleczone lub przebadane. Ale kontrolować można to tylko losowo. W każdym przypadku obowiązek noszenia maski jednak pozostaje w mocy. Za nieprzestrzeganie przepisów grozi grzywna w wysokości do 150 euro. Niemcy: w uścisku czwartej fali Mój dom to moje biuro Ci, którzy niekoniecznie muszą dojeżdżać do pracy, powinni zatem pozostać w domu. Dopiero pod koniec czerwca wygasł obowiązek pracy w trybie home office, ale teraz powraca. W obliczu stale rosnącej liczby przypadków, priorytetem jest ograniczenie kontaktów. W miarę możliwości praca jest więc ponownie przenoszona do domu; na biurko lub – jak tutaj – na kanapę. Niemcy: w uścisku czwartej fali Pierniczki albo lockdown W wielu miejscach w Niemczech jarmarki bożonarodzeniowe są otwierane, choć często z surowymi zasadami dostępu i ograniczoną liczbą odwiedzających, jak tutaj we Fryburgu. W ekstremalnych przypadkach są odwoływane, np. Bawaria odwołała wszystkie jarmarki bożonarodzeniowe. Obowiązuje tam nawet przepis, że gminy, gdzie liczba zachorowań w ciągu siedmiu dni przekracza 1000, muszą wprowadzić lockdown. Niemcy: w uścisku czwartej fali Szyba w dół, strzykawka w ruch! Ponieważ liczba szczepień spada, rząd federalny chce teraz w większym stopniu polegać na ofertach szczepień, takich jak szczepienia w punktach drive-in lub mobilne zespoły szczepiące. Również trzecie szczepienie ma być przyspieszone, aby ludność Niemiec „uodpornić na zimę”, jak powiedział przyszły kanclerz Olaf Scholz. Niemcy: w uścisku czwartej fali Nie luzujmy! W obliczu rosnącej liczby infekcji wśród zaszczepionych i malejącej po sześciu miesiącach ochrony poszczepiennej, wydaje się to również pilnie potrzebne. W przeciwnym razie pomoże tylko jedno: konsekwentne testowanie! Tylko przez jeden miesiąc, od 11 października do 11 listopada, badania obywateli były płatne; teraz są znowu bezpłatne; niezależnie od tego, czy ktoś był szczepiony czy nie. Jak skuteczne są szczepionki wobec wariantu Omikron? Naukowcy zastrzegają, że potrzebują więcej danych zanim będą w stanie opublikować jakiekolwiek wnioski. Prezes firmy farmaceutycznej Moderna ostrzegł również, że może nastąpić „istotny spadek” skuteczności istniejących szczepionek COVID przeciwko wariantowi Omikron. Stephane Bancel nie potrafił jednak powiedzieć, jak istotny. „Musimy poczekać na dane” – zastrzegał w wywiadzie dla „Financial Times” we wtorek ( Jak dodał, „ale wszyscy naukowcy (z którymi rozmawiałem) mówią: ”. Tymczasem, jak również we wtorek powiedział w wywiadzie dla portalu naukowo-medycznego STAT dyrektor naukowy i prezes ds. badań i rozwoju w koncernie Pfizer, Mikael Dolsten, jego firma ma nadzieję, że szczepienia przypominające dadzą wystarczającą ochronę przed wariantem Omikron. BioNTech-Pfizer, Moderna oraz Johnson & Johnson pracują nad szczepionką skuteczną wobec mutacji wariantu Omikron. Na konferencji prasowej w poniedziałek, południowoafrykański ekspert ds. chorób zakaźnych powiedział, że istniejące szczepionki prawdopodobnie są skuteczne przeciwko Omikronowi. – Szczepionka powinna dać radę w zapobieganiu hospitalizacji – oświadczył profesor Salim Abdool Karim. Ale to – jak dodał – tylko „prawdopodobny” scenariusz, oparty na dotychczasowej skuteczności szczepionek przeciwko innym wariantom oraz na do tej pory zebranych informacjach na temat wariantu Omikron. W raporcie opublikowanym 28 listopada WHO napisała: „Pomimo niepewności, rozsądnie jest założyć, że obecnie dostępne szczepionki w jakimś stopniu chronią przed ciężkim przebiegiem choroby oraz i śmiercią”, które mogą być spowodowane przez wariant Omikron. Czy były już przypadki śmiertelne? W raporcie z 28 listopada WHO podała, że nie odnotowano żadnych zgonów spowodowanych wariantem Omikron. Wariant ten został po raz pierwszy wykryty w drugim tygodniu listopada. Gdy 30 listopada DW zapytała, czy w międzyczasie odnotowano jakieś zgony, WHO nie podała konkretnych liczb, ale napisała w swoim oświadczeniu, że „wszystkie warianty COVID-19, w tym wariant Delta, który dominuje na całym świecie, mogą powodować poważne choroby lub śmierć, w szczególności u osób najbardziej narażonych, dlatego zapobieganie jest zawsze kluczowe.” WHO: Ozdrowieńcy nie są odporni Tymczasem w czwartek ( Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że przebycie infekcji koronawirusem nie daje odporności na nowy wariant. – Sądzimy, że wcześniejsze zakażenie nie chroni przed Omikronem – powiedziała Anne von Gottberg, infekcjolog z Narodowego Instytutu Chorób Zakaźnych w RPA na briefingu regionalnego biura WHO w Afryce. Ekspert dodała, że kwestia ta jest nadal badana. Wstępne obserwacje sugerują, że osoby, które już zostały zakażone Omikronem, mogą ponownie zachorować na COVID-19, jednak objawy są w takiej sytuacji często mniej nasilone. Według Anne von Gottberg, istniejące szczepionki powinny nadal chronić przed ciężkimi chorobami. Według WHO, wariant Omikron został już wykryty w ponad 20 krajach, w tym w Niemczech. Indie w czwartek zgłosiły dwa pierwsze przypadki Omikrona. W południowym stanie Karnataka, wariant ten wykazały testy dwóch mężczyzn w wieku 66 i 46 lat, jak poinformował przedstawiciel resortu zdrowia. Teraz są badane osoby w kręgu ich kontaktów rodzinnych i społecznych. Centrum Kontroli i Prewencji Chorób Unii Afrykańskiej (Africa CDC) ostrzegło przed paniką związaną z nowym wariantem Omikron. – Nie ma powodów do paniki – zapewniał na konferencji prasowej szef Africa CDC. Uspokajał: „Nie jesteśmy bez ochrony”. Unia Afrykańska – podkreślił John Nkengasong – wprawdzie jest zaniepokojona, ale „nie uważa, że tej sytuacji nie da się opanować”. Jego agencja przygotowywała się na nowy wariant koronawirusa „już od dłuższego czasu”. Wskaźnik szczepień w Afryce jest jednak bardzo niski. Tylko 7 procent z 1,2 miliarda mieszkańców jest w pełni zaszczepionych. Wynika to w szczególności z niewystarczającej podaży szczepionek na kontynencie oraz z wyraźnego w wielu miejscach sceptycyzmu wobec szczepień. (DW, AFP/ jak) Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>
omikron nowy wariant koronawirusa